Załozyłem tego bloga, bo muszę gdzieś się wygadać, a lepiej abym to zrobił tutaj niż w pracy...bo podejżewam, że wyleciałbym od razu. Nie czujecie jak Polacy w Irlandii są dyskryminowani?? Ja na każdym kroku widzę , że tak jest. Na początku, kiedy nie znałem dobrze języka, to cieszyłem się, że tu jestem, teraz coraz bardziej zatanwiam się nad powrotem. Gdyby nie pieniądze, które potrzebuję, to pewnie wyjechałbym od razu. Pracuję na stacji benzynowej, i prawie codziennie słyszę, jak jakiś Irlandczyk coś gada za moimi plecami. Kiedyś nie rozumiałem tego, teraz z chęcia przyłożyłbym mu, ale wtedy pożegnałbym się z pracą. Szlag mnie trafia, że traktują mnie jak człowieka z drugiego gatunku, gorszego itd. A prawda jest taka, że my Polacy w Irlandii jesteśmy dużo mądrzejsi i lepsi od nich!!!! Niektórzy nie potrafią dobrze liczyć, ani poprawnie mowić, a zarabiają kupe siana i patrza na ciebie z góry. czasami z chęcią walnąłbym takiego ćwoka....Też macie takie uczucie,że my Polacy w Irlandii jesteśmi nikim? Traktują nas tutaj jak roboty, które wykonują ciężką pracę i tyle. A przecież też jesteśmy ludźmi...
- witam. Ja również zauważyłem, iż jesteśmy traktowani inaczej. Ale to chyba norma bo w Polsce wcale lepiej nie traktujemy obcokrajowców. Pamiętam jak dziś, do mojego rodzinnego miasta przyjechał RMF/FM z czarnoskórym dziennikarzem. Pan z radia został obrzucony wyzwiskami, poleciały w jego stronę również banany. Albo. Z uwagi na to iż Chełm - moje miasto rodzinne - znajduje się przy granicy z Ukrainą, przyjezdnych zza Buga nie brakuje - również na stanowiskach pracy - i tu właśnie wychodzi z nas prawdziwy Irlandczyk, czyli świnia. Dyskryminacja w Irlandii i tak jest niska porównując ją do tego jak my Polacy traktujemy inne narodowości u nas w Polsce. Tak już jest że mniejszości się dyskryminuje. Sami nawet Irlandczycy w USA są traktowani na równi z Murzynami, czyli zło konieczne. Mam paru znajomych, którzy studiowali i pracowali w USA to od razu na wstępie ostrzeżono ich na kogo mają uważać, czyli właśnie na Irlandczyków. Traktuje się ich tam jak obywateli drugiej a nawet trzeciej kategorii, głównie za ich wielodzietność i życie na socialu. Pozdrawiam



BeeNET