Czytałem ciekawy artykuł, o tym, iż Polskie dzieci, które przyjechały na wyspy z rodzicami przeżywają szok. Trafiają do różnych szkoł, stykają się z dzeićmi z różnych kultur, mówiące w innym języku niż one. Jest to kulturowy szok dla Polskich dzieci. Dlatego Polacy na Wyspach (którzy zabrali ze sobą całe rodziny wraz z dziećmi), powinni zwrócić szczególną uwagę na zachowanie swoich dzieci, ponieważ cała taka przeprowadzka może odbić sie na dzieciach. Czesto jest tak, dzieci trafiają do klas bardziej zacofanych - bo nie znają języka, przez co nie osiągają postępów w nauce. Polacy w Irlandii są bardzo "podnieceni" zarabianiem pieniędzy i nie zauważają zmartwień swoich dzieci. A im jest najtrudniej przyzwyczaić się do nowej sytuacji. Bardzo poruszył mnie ten artykuł, ponieważ nigdy nie myślałem w ten sposób o wyjeżdzie do Irlandii. Dobrze, że nie mam jeszcze rodziny, bo to na prawde jest trudne wytłumaczyć dzieciom, że nie zobaczy tak często jak kiedyś dziadków i koleżanek/kolegów.



BeeNET