Jutro jadę do Nowej Soli do kuzynka na imprezkę, parapetówe robi. Nie wiem co mu kupić, chyba jakiś pojemnik na winko, albo talerze? On sam mieszka, wiec ciezko coś kupić facetowi. Tym bardziej, że Krzysiek ma swój świat;) i rózne dziwne upodobania. No ale impreze robi, poznam jego znajomych.
Nakupiłam sobie róznych gazet i będę czytać, naszła mnie ochota na prase:D hehe już na wykładach poczytałam sobie Olivie...dzisiaj sie rozpadało, śniegu już prawie nie ma, ale za to chlapa. Dwie pary butów mi przemokły, musiałam założyć dzisiaj szpilki...których nie znosze. No ale one nie przemakają. MMM dzisiaj pyszny obiadek, pierożki mamusi.
Ps. z mamą już się pogodziłam, po prostu zaczełysmy rozmawiać ze sobą.
Siedziałem na słupku na lewym pułdupku, a prawy pułdupek zwisał za słupek:D i tak cały czas mozna...
taka pioseneczke dzisiaj sobie spiewam cały dzień...kumpela zaczeła śpiewac na wykłądach i potem przeszło na mnie ehhh:)
nawet fajny dzien mam , taki pozytywny, a tu poniedziałek
Wczoraj siedziałam w domu, wieczór spedziłam przez TV..pięknie. Dzisiaj sobota, a zapowiada się tak samo...oszaleć można. Starsi pewnie zadowoleni, szczególnie mama...nawet żadnego filmu na komputerze nie mam ;/ lipa. Przez tą kłotnie z mamą nie chce mi sie wychodzić, odechciało mi się wszystko...
Fajnie by było mieć wlasną chate..wydaje mi się, że jestem już na tyle dorosła, że poradziłąbym sobie ze wszystkim. Co prawda gotować wszystkiego nie potrafię, ale nauczę się. Mam dosyć tego, że starsi cały czas mają jakieś wąty do mnie...co ja jestem dziecko? Ehh...po wczorajszej kłotni z mamą się nie odzywam, nie przeproszę jej bo mam rację! Choć ona twierdzi, że jeśli mieszkam z nimi to mam się dopasować. Cholera jasna, najlepiej by było gdybym od razu po szkole przychodziła do domu i w nim siedziała. A kiedy mam się wyszaleć!?!? WWWWWrrrrrrrrrrr, moje kumpele mają chłopakó i innych rodziców, Ja nawet chłopaka nie mogę znależ pewnie to wina starszych!
Jestem tak wkurzona, że masakra!!! Pokłóciłam sie z mamą o to, że znowu gdzieś chce wyjśc na cała noc. Ile ja mam lat! jestem już dorosła, a ona cały czas mi jęczy. Aż mnie łeb boli, ah powiediałm jej kilka słow, teraz bedzie cisza przez kilka dni. A mnie już sie odechciało gdziekolwiek wychodzić.
Uwielbiam zakupy!!! Teraz to są jeszcze takie promocje, że ho ho. Dzisiaj byłam z Weroniką w kilku sklepach i oczywiście kupiłam sobie spodnie, bluzke i fajne kozaczki. Spodnie za 49zł! Przecena ze 99zł! Zawsze o takich marzyłam! Bluzka też fajna fioletowa, a kozaczki...szare, zamszowe. Teraz to tylko na randkę isc;)
Byłam u Karolci, podobno ona nic nie wie o Walentynce od jej brata. Chyba mówi prawdę, zaczęłam wątpić czy to on wysłał...może ktoś inny? Nieeee, to na pewno on...tylko on tak pisze. Wiem, bo widziałam jego zeszyty kilka razy. Postanowiam, że nie bede z nim rozmawiać na ten temat, będe udawać że nie wiem kto to. Zobaczymy jak będzie się zachowywał teraz. Heheh ale będą jaja!
Dostałam Walentynke:D heheh chyba wiem od kogo, od Karoliny brata....młodszy ode mnie o prawie 10 lat:P heheheehe ale się uśmiałam. Chłopak wchodzi w wiek dojrzewania i mu się w głowie pomieszało. No ale z drugiej strony to miłe:) Tylko sama nie wiem jak mam teraz zareagować, udawać że nie wiem od kogo czy mu podziękować? Dzisiaj pojdę do Karolci to się zapytam czy ona coś o tym wie. Ale niespodzianka hehe...szkoda, że tylko jedna walentynka, mogłabym dostać od przystojnego kierowcy autobusu;)
Idziemy z dziewczynami na jakiś koncert do Teatralnej, podobno będzie to koncert dla chorego chłopczyka. Każda złotówka się liczy. Hmmm walentynki dzisiaj nie dostałam, ale chyba jutro listonosze będą chodzić...kwiatka od taty tylko:)



BeeNET