Wyspy Aran - dzika Irlandia
Wyspy Aran to zespół trzech Wysp położonych na Atlantyku w odległości kilkudziesięciu kilometrów od zachodniego wybrzeża Irlandii, na wysokości klifów Moher, łatwo też dostępnych z Galway. Dostać się na nie można głównie promem, ewentualnie samolotem, co już nie jest dane dla szarego turysty. Wyspy Aran są zamieszkiwane przez około kilkuset mieszkańców. Największą z nich jest Inishmore i to na nią głównie przybywają turyści. W sezonie można tu też spotkać kilku pracujących Polaków. Wyspy Aran, nieco niedostępne i dzikie, żyją głównie rolnictwem i turystyką, a Irlandczycy mówią tu w oryginalnym języku irlandzkim (angielski w ich wydaniu brzmi dość zabawnie, ale jak najbardziej komunikatywnie). Arany, pokryte siecią charakterystycznych irlandzkich murków z kamieni, są bogate w urokliwe krajobrazy i dużą dawkę ciszy i spokoju, nawet w sezonie, oczywiście z dala od portu, gdzie z rana i wieczorem roi się od wysypujących się z promów turystów.
Â
Przypływając na Inishmore mamy dwie główne opcje spędzenia tam dnia na zwiedzaniu, polegające na wybraniu preferowanego transportu: wynajem roweru lub mini busa z kierowcą. Zarówno minibusy jak i wypożyczalnie rowerów znajdują się niemal od razu przy porcie, choć warto przejść się kilka kroków dalej dla porównania konkurencyjnych ofert i jakości sprzętu. Chyba z dość wiadomych przyczyn zdecydowanie warto postawić na opcję rowerową. Daje nam to swobodę poruszania się, własne tempo zwiedzania i poczucie „na własnej skórze" klimatu Wysp i tego, co mają nam do zaoferowania.
Â
Trzymają się obowiązkowo lewej strony już kilka minut po opuszczeniu miasteczka portowego zastaniemy ciszę i spokój, rzadko mijając ludzi. Nie powinno nas zdziwić, jeśli z licznych przydrożnych pastwisk wyjdzie na drogę jakaś krowa czy byk... Wkrótce powinniśmy się znaleźć na drodze wzdłuż oceanu, z ładnym widokiem na góry Connemara w oddali. Mamy przed sobą kilkadziesiąt km, ale nie powinno to zrazić nikogo, nawet mało doświadczonych cyklistów - Wyspy Aran zwiedza się spokojnie, we własnym tempie, zatrzymując się na 20-40min w kilku głównych punktach wartych zobaczenia, co daje szanse na odpoczynek i np. posilenie się itp. Punkty te to małe wiejskie chaty, krzyże celtyckie, piaszczysta plaża, czy też najważniejszy - mający kilka tysięcy lat fort wraz z klifem o porównywanej wysokości do pobliskich Klifów Moher, choć o nieco bardziej surowym klimacie. Ponieważ Wyspa Inishmore ma podłużny kształt, a fort jest jej przeciwległym do portu punktem, od tej pory czeka nas powrót, najlepiej inną drogą po drugiej stronie. Wraca się stamtąd nieco szybciej - przeważeni z górki. Przed powrotem możemy zatrzymać się w jednym z barów u podnóży fortu. Na miejscu w miasteczku portowym, po oddaniu rowerów, zanim nadpłynie prom, możemy miło spędzić czas w jednym ze sklepów, gdzie możemy nabyć oryginalny sweter z Wysp Aran.
Â
Na Wyspy Aran dostaniemy się głównie z dwóch miejsc: Doolin (mała miejscowość w hrabstwie Clare) lub z Galway. Musimy jednak wziąć pod uwagę, że jeśli pogoda nie sprzyja, promy nie kursują.
|
|
Share with friend |








BeeNET